strona główna przedmowa indeks nazwisk indeks legend recenzje uzupełnienia szukaj
 
 

Medale z panowania Jana III

No. 245.

Popiersie Królowej Maryi Kazimiry. Na głowie wieniec laurowy i włosy lekko trefione. Napis: MARIA CASIMIRA D[ei] G[ratia] REGINA POLONIÆ AN[no] DO[mini] 99 [1699], to jest; Marya Kazimira z Bożej łaski Królowa Polska roku 1699. Poniżej ramienia wyryte jest słowo LORETO.

Strona odwrotna. Popiersie Henryka d'Arquien Ojca Królowej Maryi. Twarz z boku widziana; ubiór Kardynalski z orderem Ś. Ducha na piersiach, napis: HENRICUS S[acrae] R[omanae] E[cclesiae] CARDINA[lis] DE LA GRANGE M[archio] D[e] ARQU[ien], to jest: Henryk Świętego Rzymskiego kościoła Kardynał de la Grange, Margrabia d'Arquien.


Po kilkukrotnie w tem dziele przedstawialiśmy czytelnikom naszym numizmata Królowej Maryi Kazimiry. Widzieliśmy ją pod postacią bogini Olimpu, czczoną jako współuczestniczkę władzy Jowisza, jako opiekunkę ligi mocarstw chrześciańskich i t. d. Medal niniejszy, właśnie jakby na dowód niestałości rzeczy ludzkich, niezgrabnym rylcem wizerunek tej Królowej wystawia, bez żadnych ozdób, bez żadnej pochlebnej wzmianki o jej zaletach lub znaczeniu.

Bitym on był w ten czas, kiedy owdowiała od dwóch lat Marya Kazimira po koronacyi Augusta II Polskę na zawsze porzuciwszy, udała się do Rzymu. Tam bawiła do roku 1714 i w ten czas, strapiona śmiercią syna swego Alexandra przeniosła się do Francyi, gdzie dnia 30 Stycznia roku 1716 w mieście Blois z tego świata zeszła.

Strona odwrotna tego medalu przedstawia nam wizerunek Kardynała d'Arquien ojca Maryi Kazimiry, który z tego tylko względu godzien jest uwagi naszej, że był teściem Jana III.

Margrabia Henryk d'Arquien, pochodzący z rodziny szlacheckiej osiadłej w prowincyi Gatinois, sprawował obowiązki kapitana gwardyi Szwajcarskiej przy boku Filipa Xiążęcia d'Orléans, brata Ludwika XIV; kiedy Marya Kazimira Sobieska Królową Polską została, Jan III starał się u Ludwika XIV o tytuł Xiążęcia Para Francyi dla swojego teścia. Nie odmawiał tego Król Francuski, żądał tylko, aby Margrabia d'Arquien nabył majątek godności tej odpowiadający. Tymczasem Margrabia de Bethune, którego żona siostrą była Maryi Kazimiry, sam dla siebie poszukiwał tej godności. Sprzyjał mu Ludwik XIV więcej niżeli teściowi, którego dobre imię nie było bez skazy; chcąc atoli ująć sobie Króla Polskiego, wybór między obu pretendentami na jego zdał wolę. Długo się ta sprawa między obu gabinetami toczyła, aż nareście zawarty związek Króla Polskiego z dworem Austryackim, ozięblejszym Ludwika XIV w tej mierze uczynił. Król Francuski jednak ozdobił orderem Ś. Ducha Margrabiego d'Arquien, który w roku 1695 za wstawieniem się Jana III godność Kardynalską otrzymał.

W kilka lat potem, udał się Kardynał z owdowiałą Maryą Kazimirą do Rzymu, gdzie w roku 1707 umarł.

Między oryginalnymi listami Margrabiego d'Arquien, które posiadamy, jeden szczególniej zdaje nam się bydź godnym wspomnienia. Pisany on jest do garderobianej i powiernicy Maryi Kazimiry pani Feu d'herbe i dowodzi, że na życie tej Monarchini w Gdańsku trucizną godzono.

List ten tu obok umieszczamy.


A Paris le 26 Novembre 1677.

Dieu soit loué Madame et la Sainte Vierge, qui ont voulu preservér la reyne de ce detestable poyson qu'elle eus sans doute pris sans leur secour. Celà Madame vous doit faire redoubler encore vos soings auprés d'elle, pour qu'elle ne puisse rien prendre que vous ne sachiez ce que c'est, car ces gens là apparement feront couver leur dessaing eventé jusque en un autre temps. Pour moi si j-y etois elle ne prendrait rien qu'un card'heure après que je n'eusse moi mesme fait l'essay, car de boire immédiatement après que le dit essay est fait, celà ne veut rien dire, car les poysons en un instant ne font pas leurs effets. C'est pourquoi Madame s'il vous reste quelque amitié pour moi comme vous me l'avez tant promis, je vous demande en grace, que la reyne ne prenne rien que vous ne le esseyés et que l'essay en soit fait un bon quart d'heure avant qu'elle le prenne. Je vous en aurais toute ma vie une obligation particuliere, outre que la bonté qu'a la reyne pour vous nous y engage, car songes que voilà dejà deux ou trois fois, et que ceux qui ont faits ce coup là sont bien hardis puisqu'ils avaient mis ce sublimé dans la chambre du roy, ou celuy qui l'y fut quérir. Je prie Dieu q'il la conserve et me fasse la grace de la voir avant mourir et me donne occasion de vous faire connaitre Madame, que les services que vous lui rendez me sont plus considérables mille fois; que si c'était à moi meme, qui par toutes ces raisons suis votre très humble serviteur. Arquyan.

A Madame

Madame Foederbe

dame de la Chambre

de la Reyne de poulongne.


245