strona główna przedmowa indeks nazwisk indeks legend recenzje uzupełnienia szukaj
 
 

Medale ściągające się do króla Stanisława Leszczyńskiego i jego rodziny

No. 426.

Okręt pozbawiony masztów i wszelkiego rynsztunku, rzucany po burzliwem morzu, piorunem rażony, wiozący koronę królewską. Napis: FATA. To jest: losy.

Strona odwrotna: Okręt dobrze oporządzony, na którym korona królewska rudlem okrętu kieruje. Na banderze okrętowej lew jest wyobrażony. Napis: REMIGE TANTO. To jest: za pomocą takiego żeglarza. Na około napis: VIAM INVENIUNT TANDEM. To jest: przecie drogę znajdują. W odcinku: VARSCHAU D[en] 4 OCTOBER 1705. To jest: Warszawa dnia 4 Października 1705 roku.

Medal ten znajduje się w zbiorze królewskim w Dreznie.


Medale niniejsze (No. 425 - 426) bite zostały z powodu koronacyi króla Stanisława Leszczyńskiego. Obrządek ten spóźnił się więcej, niż o cały rok po elekcyi tego króla dla zmieniającej się szczęścia kolei w ciągu wojny Sasów z Szwedami w Polsce, bo gdy król szwedzki wkrótce po elekcyi Stanisława Leszczyńskiego, z większą częścią wojska swego na Ruś ku Lwowu się udał, król Stanislaw przed Sasami uciekać musiał z Warszawy. W jesieni dopiero roku 1705, gdy wojska szwedzkie z Małopolski ku Warszawie nadciągnęły, król Stanisław do Warszawy powrócił i tam się koronować kazał.

Przyznać należy, że w tem ważnem zdarzeniu, kiedy na miejscu żyjącego monarchy, naród innego koroną swoją zdobił, nie zachowano ani zwykłych w podobnych razach w kraju naszym obrzędów, ani nawet wielkiej przyzwoitości.

Król Stanisław, pisze współczesny Erazm Otwinowski: "jako wszystkie insze podeptał prawa ojczyste, tak i temi wzgardził, że prymasa, choć na szwedzkiej stronie, był nie wokował do tego aktu (a), bo też i koronacya jego bez wszelkich uroczystości odprawowała się, wszystko na szwedzki kształt. Dyamenta, któremi królów inszych koronują, Szembek, natenczas biskup kujawski, uwiózł był na początku tej wojny i reponował w Szląsku, a korona moskiewska dana była z racyi Elbląga Brandeburczykowi w zastaw roku pańskiego 1659, więc króla Stanisława koroną nową, którą król szwedzki zrobić kazał, jakby na igraszkę dziecinną koronowano, bo zaraz po koronacyi musiano ją oddać jenerałowi szwedzkiemu Hornowi, który do koronacyi w kilka tysięcy Szwedów assystował, a tę koronę kazał król szwedzki potłuc i pieniędzy z niej narobić. W dzień koronacyi króla Stanisława, uczynił król nowy konfirmacyą ogólną praw, przez skrypt osobny, na którym się podpisali assystenci koronacyi, z tych subskrypcyi poznać, że tam nie wielka frekwencya była ludzi godnych na tym akcie, bo do owych podpisów, ledwie że i z jatek warszawskich nie przybierano osób, których tam na końcu dziwne przezwiska dają o tem informacyę. Czytamy też w tej konfirmacyi praw dziwny obowiązek króla Stanisława w ten sens: "gdybyśmy w czem przeciw wolnościom i swobodom, prawom i przywilejom wspomnionego państwa i w. xięstwa litewskiego i innych prowincyi postąpili, nie zachowując (broń Boże) czego w ogólności, ogłaszamy i uznajemy cały ten akt za czczy, nieważny i bez żadnej wagi."

Tak o koronacyi Stanisława Leszczyńskiego sądzi współczesny Otwinowski, surowy jego sąd, sprawiedliwym się być zdaje.


(a) Zastąpił miejsce prymasa wbrew prawom krajowym Zieliński arcybiskup lwowski, który drogo ten zaszczyt przypłacił, gdy go Moskale w roku następującym pojmali i do Moskwy zaprowadzili, gdzie w dwa lata potem w nędzy życia dokonał. Prymas Radziejowski króla koronować niechciał, z tej podobno najwięcej przyczyny, że papież wyboru króla Stanisława nieuznawał i biskupom polskim koronować go był zakazał.